Hedonistyczny kołowrót

Hedonistyczny kołowrót
„Apetyt rośnie w miarę jedzenia”
Człowiek ma to do siebie, że ciągle czegoś mu brakuje. Ciągle chce czegoś więcej i więcej. Chcemy mieć ładniejsze albo zdrowsze ciało, większy dom, większe zarobki, idealnego partnera, doskonałe dzieci itd. Zmierzamy do tego wszystkiego. Próbujemy osiągnąć stworzony przez siebie obraz idealnego życia.
Wyznaczamy więc cele. Część z nich udaje nam się osiągnąć. Czujemy się wtedy wspaniale. Jesteśmy usatysfakcjonowani, dumni z siebie, zadowoleni, radośni, nazywamy to sukcesem.
Jest jednak mały problem. Nie zawsze umiemy cieszyć się swoimi osiągnięciami, uznajemy to za coś oczywistego i idziemy dalej. Ewentualnie radość trwa krótko. Zdobyty cel po jakimś czasie staje się codziennością i przestajemy odczuwać początkową radość, przestajemy cieszyć się z tego co mamy. Znów szukamy czego nam brakuje i skupiamy się na niedoborach zamiast odczuwać wdzięczność za to co już jest w naszym życiu obecne.
Często ludzie wpadają w taką pułapkę dążenia do poprawienia sobie komfortu życia. Otaczają się coraz bardziej luksusowymi przedmiotami, nie będąc przy tym szczęśliwymi.
Nie namawiam do życia w ascezie! Namawiam do obiektywnej oceny tego co już udało Ci się w życiu osiągnąć. Na pewno jest coś co sprawia Ci radość, coś z czego jesteś nadal dumny ale na co dzień zwyczajnie tego nie doceniasz. I prawdopodobnie nie są to zakupione przedmioty!
Więcej szczęścia w życiu da Ci hobby, udany związek, spotkanie z przyjacielem a nawet wyjście z psem niż nowa rzecz. Prawdziwe źródło szczęścia to zajmowanie się tym co lubisz robić, tym co sprawia Ci przyjemność a nie nowy TV czy samochód. Gromadzenie pieniędzy też nie przynosi szczęścia.
Jeśli ktoś jest nieszczęśliwy to nowy sprzęt grający czy dodatkowe złotówki na koncie, nie sprawią, że sytuacja się odmieni i nagle spłynie na tego kogoś fala szczęścia. Musisz pamiętać, że źródło
Twojego szczęścia jest w Tobie a nie na zewnątrz, nie w przedmiotach i ludziach którymi się otaczasz.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od zmiany samochodu czy mieszkania na bardziej luksusowy, bo to nic nie da. To błędne koło. Mieszkając w domu o pow. 100m2 będziesz tak samo szczęśliwy lub nieszczęśliwy jak w 300m2. Na początku będziesz dumny ze swojego nowego nabytku, będziesz czuł powiew nowości, ale to nie wywoła trwałej zmiany w twoim wnętrzu. Będziesz czuł się lepiej przez jakiś czas, ale potem te 300m będą już standardem, normą i znów będziesz dążył do zmiany domu zamiast do zmiany SIEBIE.
Musisz wiedzieć, że szczęście nie jest stanem ciągłym, stałym, niezmiennym. Szczęście powinno być życiowym celem każdego z nas. Szczęście to cel sam w sobie. Sztuką jest odnaleźć to co przynosi Tobie szczęście i świadomie podejmować działania, które prowadzą do jego przeżywania. Takim zabiegiem może być stworzenie listy „rzeczy” za które jesteś wdzięczny. Pomyśl za co jesteś wdzięczny i komu. Na pewno jest też coś co zawdzięczasz sobie. Tak można być wdzięcznym samemu sobie, a nie tylko innym i Bogu.
Pozwól sobie na błędy. Ciągłe wymaganie od siebie perfekcji to ogromna presja. Zaakceptuj siebie razem ze swoimi niedoskonałościami a Twoje życie stanie się przyjemniejsze i lepiej będziesz znosił porażki. One i tak będą występowały bez względu na to czy dasz z siebie 101% czy 99%. Porażki są nieuniknione. Im szybciej zaakceptujesz ten fakt tym lepiej dla Twojego rozwoju. Przestaną odbierać Ci szczęście na długi czas bo będziesz już wiedzieć, że to coś naturalnego a nie tylko efekt twojej pomyłki.

Ciesz się małymi krokami na drodze rozwoju. Skupiaj się na swojej ścieżce a nie na tym co osiągnęli inni. Nie porównuj się do innych tylko do siebie z wcześniejszych lat, miesięcy, tygodni. To uzmysłowi Ci ile już osiągnąłeś, jakie postępy już zrobiłeś. Patrząc wiecznie na innych będziesz widzieć to czego jeszcze Ci brakuje. Takie postępowanie odbiera motywację. Zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie, tego nie zmienisz. Nie można być mistrzem we wszystkich dziedzinach życia. Np. to że nie jestem mistrzem świata w załóżmy łyżwiarstwie nie oznacza że jestem nikim. Każdy wnosi jakąś wartość do Świata, jeden w sporcie, drugi w malarstwie, trzeci w jeszcze innej. Możliwości są nieskończone.
Kupowanie to droga na skróty. Da Ci przyjemność szybko ale też szybko ją stracisz i znów coś kupisz, chwilę się tym nacieszysz i znów wymyślisz kolejny zakup. Będziesz kręcić się w koło. Będziesz tkwił w kołowrocie nie osiągając pełni szczęścia. Będziesz chcieć coraz więcej przedmiotów i przyjemności a po drodze zgubisz sens życie i stracisz szansę na poznanie swojego prawdziwego Ja które jest źródłem Twojego szczęścia.
Są osoby, które zadłużają się na ogromne kwoty aby np. kupić lub zbudować dom swoich marzeń. Jak myślisz czy te osoby są szczęśliwe płacąc ratę? W między czasie zastanawiają się co będzie, gdy zachorują lub stracą pracę. Dług sam się nie spłaci. Dom z dnia na dzień też się nie sprzeda. To ogromny stres, obciążenie dla psychiki. Czy życie w stresie to sukces? Wątpię!
Rozwijaj się! Osiągaj cele! Poprawiaj swoją sytuację bytową! Żyj w dobrobycie! Ale nie wpadaj w błędne koło.
Nie namawiam do ascezy i życia w kawalerce. Chcę Ci tylko pokazać, że każde działanie ma swoje konsekwencje. Każda przyczyna ma swój skutek. Żyj świadomie i odpowiedzialnie.
Bądź wdzięczny za to co już masz, a będziesz mieć tego więcej.

Dodaj komentarz