Konformizm to hamulec Twojego rozwoju

„Wszyscy jesteśmy dobrzy, kiedy nam wygodnie, ale to się nie liczy”.

Ken Follett

Konformizm to zmiana zachowania na skutek rzeczywistego bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Podporządkowanie się wartościom, normom, poglądom i zasadom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. Z łac. conformo oznacza „nadaję kształt.” Czyli najprościej rzecz ujmując to pozwolenie na to aby grupa nas kształtowała. Dostosowujemy się do grupy społecznej, w której funkcjonujemy. Realizujemy jej cele i wyznajemy jej wartości. Im większy konformizm jednostek tym spójniejsza grupa. Człowiek żyje w społeczeństwie, więc nie ma niczego dziwnego ani złego w tym, że chce żyć spokojnie, w zgodzie z innymi, przyczyniać się do sukcesów grupy itd.

Z lęku przed odrzuceniem ulegamy presji grupy. Dostosowujemy się do jej przekonań gdy tylko znajdziemy się w otoczeniu, które wywiera na nas nacisk. Gdy grupa znika wracamy do swoich przekonań i zachowań.

Problem powstaje gdy jednostka staje się od grupy zależna. Moment, w którym stajemy się zależni wielu z nas umyka. Dzieje się tak w przypadku osób, które mają silną potrzebę identyfikacji z grupą. Takie osoby będą zmieniać swoje własne opinie i zachowywać się tak jak określiła to grupa do której chcą przynależeć.

„W kształtowaniu się każdego człowieka przychodzi czas, gdy nabiera on przekonania, że zazdrość jest ignorancją, a naśladownictwo samobójstwem (…)”

Ralph Waldo Emerson

 

I na koniec internalizacja. Uznanie norm i wartości za własne. To nieodłączny element socjalizacji, dzięki któremu społeczeństwo jako całość wyznaje te same zasady np. „nie kradnij”.

Wszystko jest ok. Społeczeństwo jest zorganizowane, grupy działają według norm i zasad, to dlaczego nazwałam to hamulcem? Dlaczego coś co sprzyja całym narodom przeszkadza w rozwoju, w uwalnianiu swojego potencjału?

Taka postawa sprawia, że funkcjonujemy w każdym obszarze naszego życia na przeciętnym poziomie. Wypracowaliśmy przez lata przeciętny standard życia. Myślimy i postępujemy tak jak ok. 90% społeczeństwa. To czego się spodziewamy? Robimy to co wszyscy dookoła więc mamy takie same czyli przeciętne wyniki, osiągnięcia. Społeczeństwo czuje się dobrze gdy wszyscy są podobni. Wtedy panuje ład i porządek. To daje poczucie bezpieczeństwa. Każdy kto ma niską samoocenę, niewielkie poczucie pewności staje się jednostką zewnątrzsterowną. A to już jest cecha osobowości przejawiająca się w ciągłym poleganiu na innych, zależności od ich decyzji i innych sił zewnętrznych.  Taka osoba wierzy, że wszystko jej się przytrafia. Obwinia okoliczności. Zatraca siebie i właściwie nie wie dokąd zmierza. Zwykle jest bierna i lojalna. A wszystko po to by być akceptowanym, lubianym, nie odbiegać od normy.

Zakładam, że osoby czytające mojego bloga chcą od życia więcej niż przeciętność. Jestem przekonana, że moi czytelnicy to osoby które czegoś pragną, dla których życie jest ekscytującą wyprawą a nie koniecznością. Podążanie za tłumem nie wniesie do Twojego życia powiewu świeżości, nie sprawi, że nagle wydarzy się cud i staniesz się autorytetem, ekspertem czy odniesiesz sukces w wybranej przez siebie dziedzinie. Konformizm to nie tylko hamulec, to wręcz przepis na porażkę. Nie da się przecież osiągnąć w życiu czegokolwiek wiecznie polegając na innych, swoje niepowodzenia zwalając na pecha, biernie obserwując co robią przeciętni, wyznaczając sobie takie też cele.

Każdy czegoś pragnie i każdy czegoś się boi. Przestań myśleć o tym czego się boisz. Twój cel, Twoje pragnienie, marzenie jest tym na czym ma być skupiona Twoja uwaga. Sukces odnosi ten kto wytrwale dąży do osiągnięcia wyznaczonego celu. Może to i przykre, ale grupa w której funkcjonujesz zrobi wszystko żebyś wrócił na stare tory. Ich też cechuje konformizm. Osoba, która chce się wybić, która ma większe cele niż przeciętny obywatel będzie ciągnięta w dół. Ludzie tak robią bo nie lubią zmian. Nie osiągnęli w życiu więcej niż średnia więc i wg nich ty nie powinieneś mieć takiej potrzeby. Podadzą Ci tysiące powodów dla których Twoje myślenie jest niepoprawne, Twoje cele wygórowane, Twoje marzenia nierealne…Zrobią co trzeba aby zasiać w Tobie ziarno niepewności. Tak było jest i będzie. Od Ciebie zależy czy będziesz tkwił w strefie komfortu czy ruszysz w nieznane. Najważniejsze abyś Ty nie przeszkadzał samemu sobie.

Ja nie wierzę w przypadki. Wiem, że to co osiągnęłam w życiu w dużej mierze zawdzięczam sobie, swojej pracy, zmianom jakie wprowadziłam w życie. To nie zrobiło się samo. Nie czekam na okoliczności. Okoliczności można tworzyć! Wyznaczanie celów to kreowanie swojego życia, swojej przyszłości. Ty sam jesteś autorem swojego czy tworzy je Twoje otoczenie? Odpowiedz sobie szczerze na to pytanie. Sam przed sobą przyznaj ile razy ugryzłeś się w język, żeby nie narazić się na krytykę ze strony innych albo ile razy kłóciłeś się tylko po to by udowodnić swoją rację albo zwalałeś winę na zewnętrzne okoliczności zamiast przyznać się do błędu? Wiele prawda? Niby nic w tym złego, przecież można się wytłumaczyć tekstem, że „wszyscy” tak robią.

I to „WSZYSCY” to też Ty. Chcesz być jak „WSZYSCY”? Masz prawo do: zmiany, postaw, przekonań, wyznawanych wartości. Korzystaj z niego. Wyznaczaj sobie takie cele jakie odpowiadają Tobie i Twoim preferencjom. Działaj na własną korzyść. Nikt inny tego nie zrobi. Nie ograniczaj się. Bez celu i planu nigdzie nie dojdziesz, utkniesz w poczuciu, że mogłeś coś dla siebie zrobić i nie wykorzystałeś swojej szansy. Każdy kto dobrowolnie zdecydował się osiągać wyznaczone przez siebie cele prędzej czy później zdobędzie to czego chciał.

„Im więcej ludzi wierzy w jakąś ideę, 
tym bardziej prawdziwa wydaje się ta idea jednostce”.

Robert B. Cialdini

Zacznij kreować. Wykorzystaj potencjał jakim Cię obdarzono. Twój umysł potrafi zdziałać o wiele więcej niż Ci się wydaje. To potężna siła, którą masz do dyspozycji. Naucz się kontrolować to co dzieje się w Twojej głowie a zobaczysz ile do tej pory traciłeś. Przyznaj się do błędu, który popełniałeś przez większość życia. Zacznij zmieniać swoje życie poprzez zmianę sposobu swojego myślenia.

Jeśli pragniesz osiągnąć swój cel nie oglądaj się na innych. Nie czekaj na aprobatę grupy – to może nie nastąpić. Jeśli dostatecznie zadbasz o cel osiągniesz go. Stajemy się tym o czym myślimy. Myśl o więc o celu a nie o tym co „wszyscy”. Nie trać go z oczu. Myśląc o celu stapiasz się z nim, on staje się częścią Ciebie.

Postawa konformistyczna jest wygodna, niewymagająca wysiłku ale i bardzo ograniczająca. Wysil się trochę, dostrzeż jakie kajdany na nasze umysły narzucił proces socjalizacji. To, że boisz się opinii innych, że towarzyszy Ci lęk przed odrzuceniem i pragnienie posiadani racji, kontroli nad czym tylko się da to nic innego jak ograniczenia. Te granice zostały nam narzucone już w dzieciństwie tak jak poprzednim pokoleniom. Nie ma powodu do poszukiwania winnych. Ty jesteś dorosłym, odpowiedzialnym za proces swojego wzrostu i rozwoju człowiekiem. Ty bierzesz sprawy w swoje ręce. Niech Twój umysł stanie się Twoim sprzymierzeńcem na tej drodze. Człowiek wykorzystuje tylko niewielki procent potencjału jaki tkwi w jego umyśle. Nie doceniamy tego cudownego narzędzia. TAK NARZĘDZIA!

Twój umysł nie jest Tobą. Ty się z nim identyfikujesz.

Zapewne słyszałeś, że umysł jest jak gleba. Jakie ziarno zasiejesz takie wyrośnie. Zobacz co zasiałeś. Umysł przyjmuje każde ziarno. Twoje myśli to ziarna. Czy zasiejesz strach czy odwagę? Zasiejesz wytrwałość w dążeniu do celu czy wygodnictwo? To nie jest łatwe. Wydaje się, że wystarczy myśleć o tym czego się chcę i spłynie na nas cudowna łaska i dostaniemy pod nos każdą zachciankę. Tylko 5% ludzi odnosi wielkie sukcesy w życiu bo myślenie w negatywach jest łatwiejsze. Spróbuj nie myśleć o niczym co uznajesz za negatywne przez 7 dni 🙂 Zaleca się 30 dni, a dla początkującego, eksperymentującego człowieka to 1 dzień staje się ogromnym wyzwaniem. Z czasem nabiera się wprawy, oba sposoby myślenia nakładają się na siebie. W głowie tworzy się mętlik. Potem nowy sposób myślenia zaczyna dominować nad starym. Gra jest warta świeczki. Bo zyskujemy potężnego sprzymierzeńca. W połączeniu z intuicją zaczynamy odczuwać efekty naszej pracy. Nasze życie zaczyna nabierać rozpędu. Konformizm przestaje być wartością nadrzędną.

Nie doceniamy naszego umysłu, albo identyfikujemy się z nim. W mniejszym lub większym stopniu, mniej lub bardziej świadomie jesteśmy konformistami. To obszar do zmiany. To jest to co nie pozwala Ci pójść na przód. A nagroda jest zawsze wprost proporcjonalna do włożonego wysiłku.

Inspiracje same nie przyjdą, a już na pewno nie znajdziesz ich w grupie gdzie wszyscy myślą podobnie. (czyli w kategoriach „to bez sensu”, „nie da się”, „szkoda twojego czasu”, „po co ci to”, „to nierealne”, i moje ulubione „nie mam na to wpływu”). Człowieku obudź się! Masz wpływ na to o czym myślisz, a jeśli myślisz o celu to masz wpływ na działania jakie podejmiesz aby go osiągnąć. Masz wpływ na kształt swojego życia. Masz przecież wolną wolę. Po co ją dostałeś? Chcesz ją zmarnować?

Wierzę, że Stwórca nie zbudował drogi donikąd. Jaka jest wasza wiara tak wam się stanie. Wszyscy to znamy. Czas zacząć to stosować.

Uwierz, że jesteś w stanie osiągnąć każdy wyznaczony przez siebie cel. Nie trać go z oczu, bądź wytrwały w tym co robisz. Nie poddawaj się tak jak wszyscy. Ty już wiesz, że masz wpływ na siebie i że nie masz obowiązku podporządkowywania się tym, którzy w życiu niczego nie osiągnęli poza życiem ponad stan okupionym niebotycznym kredytem.

Uruchom wyobraźnię. Niech Twój cel będzie jak najbardziej konkretny, precyzyjny, zadbaj o szczegóły. Baw się, eksperymentuj, nie ograniczaj się, nie myśl o swoich pomysłach jak o czymś głupim. Nigdy nie wiadomo czy ten głupi z pozoru pomysł nie przyniesie Ci korzyści finansowych. Konformistyczne społeczeństwo utknęło, wcisnęło sobie hamulec w postaci kontroli, racjonalizacji, pozornego poczucia bezpieczeństwa, konsumpcjonizmu itd.

Ty masz cel. Nie martw się o to jak go osiągniesz. Gdy wystawisz radary na poszukiwanie rozwiązań zaczniesz je dostrzegać. To jest siła, którą dysponuje Twój umysł. Nastaw go na cel, a on pomoże Ci go osiągnąć. Nie wymagaj niczego w zamian. Pomyśl jaką osobą chcesz się stać i regularnie opisuj siebie. Wyobraź sobie najlepszą wersję siebie i dąż do niej. To jak robienia seave w grze. Nie porównujesz się do innych tylko do siebie z przed jakiegoś okresu. Nie ma potrzeby żeby porównywać się do „wszystkich”. Konformizm jest wygodny a przez to ograniczający. Sam nadaj kształt sobie i swojemu życiu. Masz taką moc.

Uwolnij swój umysł spod władzy konformistycznych przekonań a uwolnisz nieograniczone możliwości. Zadbaj o to by nie zmarnować swojego potencjału. Nie zmarnuj swojego umysłu. Zarządzaj tym co otrzymałeś przy urodzeniu, doceń to. #Uwolnij swój potencjał i patrz jak wzrastasz!

 

Dodaj komentarz