Mania kontrolowania. Samowyzysk.

Lubimy mieć kontrolę.

To daje nam poczucie bezpieczeństwa. Chcemy mieć pod kontrolą co tylko się da. Wydaje nam się, że skoro mamy kontrolę to nic nieoczekiwanego nam się nie przydarzy. Mamy poczucie panowania nad własnym życiem. Czujemy, że mamy władzę.

To wszystko wypływa z lęku przed nieznanym. Próbujemy chronić się przed tym co w naszym mniemaniu mogłoby nam zagrażać. Towarzyszy nam silna potrzeba nadzoru. Im więcej lęku tym więcej kontroli. Pamiętajmy, że lęk to wytwór naszej wyobraźni, to nasz umysł tworzy pesymistyczne wizje, czarne scenariusze. Nauczono nas, że nie możemy za bardzo ufać, że inni chcą nas wykorzystać, że trzeba być ostrożnym, przygotowanym. Te wszystkie nauki sprawiły, że nie ufamy światu. Nie wierzymy we własne siły, że poradzimy sobie w każdych okolicznościach więc kontrolujemy. Nie ufamy swojej intuicji i własnej mądrości. Nie wierzymy, że Wszechświat ma dla nas coś dobrego. Nieustannie zabezpieczamy się przed pesymistyczną wizją przyszłości.

Specjaliści od rozwoju osobistego zapewniają nas, że mamy świadomy wpływ na każdy aspekt naszego życia. Utwierdzają nas w przekonaniu, że mamy przejąć stery i zacząć kierować własnym życiem. I mają rację!!!! To ogromny krok w rozwoju, to przełomowy moment w życiu. To wzięcie na siebie pełnej odpowiedzialności za swoje życie, a nie pełnego nadzoru nad każdym jego aspektem i życiem innych ludzi. Kontrolujemy innych po to by uniknąć kontrolowania samych siebie. Niezdolność do opanowania takich emocji jak gniew czy smutek rodzi chęć kontrolowania innych. Osoba, która nie radzi sobie ze sobą skupia uwagę na innych. Będzie próbowała dopasować innych do swojej wizji świata czyli zdominować ich. U osób nadmiernie kontrolujących świat jest zawsze „czarno-biały”. Towarzyszy temu głód uwagi, uznania, brak pewności siebie, niskie poczucie własnej wartości.

Próbując kontrolować najdrobniejsze detale staniesz się zwykłym pedantem. Pogrążysz się w pułapce perfekcjonizmu. Nie da się kontrolować wszystkiego. To droga donikąd, to ślepa uliczka. Umysł, zawsze znajdzie coś co można ulepszyć, poprawić, udoskonalić. Zawsze znajdzie się coś co trzeba sprawdzić. Myślenie, że coś powinno być inne niż w rzeczywistości to iluzja. Lepsze wrogiem dobrego. Ciągłe staranie się aby było jak najlepiej, aby wszystko przebiegało zgodnie z planem, po naszej myśli to odbieranie sobie radości życia. To nieumiejętność bycia wdzięcznym za to co już udało się osiągnąć. To wieczny niedosyt, ciągłe poczucie braku i w końcu złość i frustracja bo „miało być inaczej”.

Zaakceptuj rzeczywistość

Nie wszystko warto kontrolować. Są w życiu zdarzenia, na które nie mamy najmniejszego wpływu albo mamy tak niewielki, że nie warto zaprzątać tym sobie głowy. Poświęcamy czas i energię na rzeczy nieistotne. Niejednokrotnie nie mamy wyboru. Musimy zaakceptować rzeczywistość taką jaka jest. Dobrym przykładem jest starzenie się organizmu. Możemy próbować zatuszować siwiznę czy zmarszczki ale peselu nie zmienimy. Ciało będzie się zmieniało i wewnątrz i na zewnątrz. Lepiej się z tym pogodzić niż próbować zmienić.

Samowyzysk

„Jeśli ja tego nie zrobię to nikt nie zrobi.” „Nikt nie zrobi tego lepiej niż ja.” „Ja muszę zrobić to i tamto bo inni to nawet nie pomyślą, że trzeba.” Myślisz w ten sposób? To znak, że nie ufasz innym więc kontrolujesz. Nie wierzysz, że ktoś sobie poradzi z zadaniem a więc przejmujesz kontrolę i robisz sam. Sam siebie wyzyskujesz. To nie jest korzystne dla Ciebie ale i tak to robisz.

Nadmierna kontrola

Najprostszymi przykładami, dowodami na to, że jesteśmy nadmiernie kontrolującymi osobami to oczywiście zwykłe codzienne czynności. Przesadne dbanie o wygląd zewnętrzny, o czystość domu czy miejsca pracy i co najgorsze to kontrolowanie partnera i dorosłych dzieci. Większość z nas chce dobrze wyglądać, mieszkać w określonym standardzie. I to jest ok. Więc o co chodzi? O poczucie które nam towarzyszy przy wykonywaniu czynności. Czy na pewno robimy „siebie na bóstwo” dla siebie, czy po to aby otoczenie odbierało nas w określony sposób? Czy stojąc przed lustrem patrzysz na osobę którą kochasz czy na osobę, która musi zachować pożądany przez siebie wizerunek? Chcesz być kochana czy podziwiana? Chcemy uchodzić za osoby z pewnym zestawem cech. Kreujemy wizerunek by przykryć niedoskonałości, wkładamy maskę. Marnujemy energię na to aby być postrzeganym przez innych w określony sposób. To nasz sposób na kontrolowanie innych. TAK INNYCH! To oni mają odbierać Ciebie tak jak ty to sobie zaprojektowałeś, to oni mają odbierać ciebie w sposób przez Ciebie pożądany. To że chcesz być jakoś postrzegany nie oznacza, że w rzeczywistości taki jesteś. To TY chcesz mieć kontrolę nad ich opinią o tobie. Próbujesz panować nad innymi, pokazać im, że jesteś lepszy, że nie masz wad, które oni mają. To zwykłe manipulowanie, to iluzoryczne poczucie władzy. Źródłem takiej postawy jest lęk. Boimy się braku akceptacji, boimy się, że ktoś dostrzeże nasze słabości i wykorzysta je przeciwko nam. Wydaje się nam, że jeśli będziemy ten obszar życia kontrolować to nic nam nie grozi. Chronimy swój zewnętrzny wizerunek. Boimy się zranienia więc kontrolujemy.

Odpuść

Aby puścić kontrolę musimy puścić nasz wykreowany przez umysł obraz siebie. To bardzo trudne, bo traktowane przez umysł jak wyrzeczenie się siebie. Nie ma innej drogi. Lęk pokonasz tylko gdy się z nim zmierzysz. Umysł będzie się bronił. Ogarnie Cię paraliżujący strach. Będziesz miał uczucie, że to nie wykonalne, że bez tego znikniesz, umrzesz, przestaniesz istnieć. Nic takiego się nie wydarzy. Poczujesz ulgę. Spadnie ciężar, pojawi się lekkość i autentyczność. Boisz się bo identyfikujesz się z tym obrazem, który wykreowałeś w swoim umyśle. On nie jest do końca prawdziwy. Prawda o tobie jest głębiej. Nie dotrzesz do niej jeśli nie zrzucisz skorupy, którą odizolowałeś się od otoczenia. Twoim zadaniem jest zaakceptowanie siebie a nie zastanawianie się czy otoczenie Ciebie akceptuje. Możesz to zmienić, możesz tworzyć pełnowartościowe relacje z ludźmi nie tracąc czasu na maskowanie słabości i uwypuklanie zalet. Nie bądź karykaturą siebie. Bądź sobą. Twoje otocznie i tak wie kiedy udajesz a kiedy jesteś naturalny. Po co godzić się na maskaradę skoro można być sobą?

Gonienie za szacunkiem, prestiżem, pieniędzmi to działania, które podejmujemy pod wpływem lęku. Wierzymy, że tak musi być. Wierzymy, że bez społecznie pożądanych cech jesteśmy nikim. To dalece przesadzone. To skupianie się na tym czego nam brak. Osoba ciesząca się szacunkiem nie goni za nim bo go ma. Ma go wśród innych bo szanuje siebie. Nie musi przybierać żadnej pozy, szukać sposobu na to by inni ją szanowali, manipulować otoczeniem tak by nabrało do niej szacunku. To marnowanie energii. Zatracisz siebie goniąc za niedoścignionym ideałem. Nie jesteś w stanie tego kontrolować. Nie masz wglądu w to co na prawdę myślą o tobie inni. Nie możesz wejść do ich głów i ze 100% pewnością stwierdzić, że jeśli zachowasz się w określony sposób to będziesz postrzegany tak jak sobie tego życzysz. Zatracasz siebie, zapominasz jakim naprawdę jesteś, identyfikujesz się ze swoim indywidualnym wyobrażeniem o sobie. Sztywność i zakres działań sugerują, że jest to działanie z poziomu lęku przed odrzuceniem. To pogoń za akceptacją. Często kobietom towarzyszy złudzenie, że jeśli panują nad swoim wyglądem to panują nad wszystkim. Bo tak zostały nauczone. Mają zawsze być ładne, grzeczne, miłe i jeśli takie są to wszystko gra.

Kontrolowanie męczy. Wyzyskujemy siebie lub innych, tracimy cenną energię na to aby „wszystko było jak należy„. Zamęczamy siebie i innych lub oni nas bo „to ma być tak”, „trzeba zrobić to”, „to musi być zrobione”, Same nakazy. Nie ma tu miejsca na kreatywność, intuicję. Jesteśmy przekonani, że wiemy jak ma być żeby było jak najlepiej. Czy człowiek na pewno to „wszystko” WIE? Czy może bawi się w Boga? Człowiek nie udźwignie takiego ciężaru. Na szczęście można inaczej. Łatwiej, przyjemniej, bez tej presji.

Jak odpuścić?

  • Najpierw trzeba sobie uświadomić, że jest się osobą nadmiernie kontrolującą. Jeśli myślisz, że musisz kontrolować bo bez Ciebie „oni” sobie nie poradzą, że jesteś odpowiedzialny „za nich” to uświadom sobie, że nie ma ludzi niezastąpionych. Sam bierzesz na siebie więcej odpowiedzialności bo chcesz mieć większą kontrolę. To nie jest dobre ani dla „nich” ani dla Ciebie. Ty się zaharowujesz bo masz poczucie, że musisz, a „oni” że są niekompetentni. Wyzyskujesz siebie! Nadmierna odpowiedzialność utrudnia życie. Zrodzi w tobie poczucie, że „wszystko jest przeciwko Tobie”. Czyli jesteś ofiarą. Tylko czyją skoro sam to sobie zrobiłeś? A jeszcze przed chwilą byłeś wszechwiedzącym Bogiem!

„To co sobie uświadamiasz, to też kontrolujesz, to czego, sobie nie uświadomisz, kontroluje Ciebie”.

Anthony de Mello

  • Znaleźć korzyści płynące ze zmiany postawy. Dom się nie zawali, firma też nie jeśli odpuścisz. Odpoczniesz i ty „oni” od twoich wygórowanych wymagań. Będzie nie po twojej myśli ale nadal będzie dobrze. To że coś jest inaczej nie znaczy, że jest źle. Powoli konsekwentnie odpuszczaj. Małymi krokami. Nie jesteś Bogiem więc możesz odpocząć. Twoje otoczenie z czasem zauważy i doceni tę zmianę. Będą Cię szanować a nie bać się Ciebie.
  • Nic na siłę. Nie popadnij w obsesję „niekontrolowania niczego” bo zaczniesz kontrolować proces odpuszczania kontroli. To ma wyjść z Ciebie naturalnie. Tego właśnie chcesz się pozbyć. Tego poczucia, że musisz mieć kontrolę nad najdrobniejszym szczegółem swojej egzystencji. Tego wewnętrznego przymusu robienia: po swojemu, za kogoś, lepiej, o określonej porze, w określonej kolejności etc. oraz zmuszania innych by robili to co ty chcesz, wtedy kiedy chcesz i tak jak ty chcesz bo w twoim mniemaniu tak będzie najlepiej (to już jest przemoc).
  • Kluczem do szczęśliwego życia jest kontrola własnych emocji i myśli. W ten sposób uwolnisz się od lęku. Zamiast niezdrowego napięcia pojawi się spokój i ufność.

Ignore the small things, and the big things are beyond control.

Matt Haig


„Nasze obawy potrafią przejąć nad nami kontrolę i wpłynąć na nasze zachowanie. Musimy się im postawić. Tylko w ten sposób odzyskamy kontrolę”.
Max Bentow

Nie uwolnisz swojego potencjału działając z poziomu lęku!!!!

Dodaj komentarz