Marzenie, życzenie, cel.

Marzenie to taka świadoma fantazja. Możemy marzyć po to aby zrekompensować sobie jakieś straty lub żeby od czegoś uciec. Nie zawsze chcemy, żeby się spełniło. Mamy przekonanie, że jest nierealne. Rzadko dzielimy się nim z otoczeniem. Po prostu zostawiamy w sferze fantazji.

Życzenie natomiast to chcenie czegoś, dla siebie lub innych. Przeważnie wierzymy, że to nastąpi. Chcemy tego mniej lub bardziej i mówimy o tym. Nie zastanawiamy się nad tym skąd, jak i gdzie nasze życzenie się spełni. Po prostu wierzymy, że się wypełni.

Cel w odróżnieniu od marzeń i życzeń jest realny i dążymy do niego. Chcemy go osiągnąć. Podejmujemy świadome działania aby zdobyć to do czego dążymy.

Piszę o tym bo chcę pokazać Ci różnicę między tymi formami. Chcę, żebyś zrozumiał i poczuł jak ważne jest świadome obieranie sobie celów w życiu, a nie tylko rozmyślanie pt: „gdyby było tak jak ja chcę.”

Skup się na chwilę i poczuj różnicę w natężeniu poniższych zdań.
Marzy mi się nowe auto.
Życzę sobie nowego auta.
Moim celem jest zakup nowego auta.
Teraz widzisz?
Od marzenia o nowym samochodzie, przeglądania ogłoszeń itd. Nie stanie się cud. Nowe auto nie wjedzie samo do garażu. Logiczne prawda?
Życzę Ci abyś miał/miała nowe auto. I co? Ty sobie tego życzysz. Ja Tobie tego życzę i nic. Ile znasz osób, które dostają w prezencie samochód dokładnie taki jaki sobie zażyczyli.
To, że czegoś chcemy to za mało. Na szczęście jest na to sposób.
Z marzenia można zrobić CEL!
Cel wyznaczasz TY i realizujesz TY sam.
Chcę mieć nowy samochód.
Zaczynasz więc zbierać informacje. Określasz jakiej marki itd… czyli wiesz już czym chcesz jeździć. Sprawdzasz ile kosztuje taka przyjemność, wiesz gdzie można je kupić etc.
Pomyśl co musisz zrobić ( ZROBIĆ) a nie co musi się stać, żeby być posiadaczem swojego wymarzonego samochodu.
Na pewno jest jakaś droga do celu!
TY ją wyznaczasz.
Za pewne musisz na niego mieć kasę. Musisz na niego po prostu zarobić.
Jesteśmy rozsądnymi ludźmi i nie bierzemy kredytów, których nie damy rady spłacić. Bierzemy pod uwagę koszta utrzymania nowego pojazdu itd. Nikt przecież nie chce płacić rat w nieskończoność.
No i tu pojawia się ten moment, w którym myślimy „To tylko marzenie i tak musi już być.” Kupię to na co mnie stać i już. Z żalem porzucamy nasze marzenie o luksusowym samochodzie.
Ale dlaczego? Dlaczego od razu porzucamy to marzenie? Dzieje się tak, bo mamy przekonanie, że nas nie stać. Skoro nas nie stać to po zaprzątać sobie tym głowę i jeszcze się dołować?
To, że dziś jest ono poza twoim zasięgiem nie oznacza, że będzie tak zawsze. Nie uogólniaj! Jaką masz pewność, że za 5 lat nie osiągniesz celu?
Niemal czułeś jak nim jedziesz, widziałeś siebie za kierownicą extra fury. I co? Porzucisz od tak marzenie bo nie możesz go spełnić w tym momencie? Spychasz je do jakiejś szufladki pt „nierealne”. Czas leci i za ½ roku zapominasz o czym marzyłeś.

O celu tak łatwo się nie zapomina. Musimy w niego zaangażować swój czas, włożyć wysiłek. Mamy świadomość, że musimy coś zrobić, podjąć działanie, mieć jakiś plan. Mamy pragnienie i krok po kroku przybliżamy się do obranego celu.
Nic samo się nie zrobi. Ty musisz zrobić coś aby zwiększyć swoje dochody. Jeśli naprawdę Ci zależy znajdziesz sposób.
Na początek zapisz CEL. Koniecznie długopisem na kartce, wtedy cel jakby „zapisze się na stałe w twojej głowie”. To taki trik, który sprawia że to czego nie da się „wymazać” jest trwałe i ważne dla piszącego. Stosuj tą metodę a z czasem zobaczysz jak to działa. Po około roku od spisania celu okazuje się, że mamy ok. 80% tego co jest potrzebne do ukończenia zadania. Cel jest już namacalny.
W ten sposób to na czym nam zależy, to co chcesz osiągnąć staje się czymś rzeczywistym. Powstało w Twojej głowie a teraz nabiera kształtu, zaczyna istnieć w świecie.
W sieci można znaleźć wiele porad jak poprawnie spisywać cele. Ja wybrałam i stosuję poniższą metodę.

Cel stawiam sobie, więc piszę „ Ja Anna…”
Cel ma być kiedyś osiągnięty, więc dodaję „…do 15 października 2018r”
Cel ma być konkretny, więc „…jestem posiadaczem samochodu marki XYZ”. To też jest ważne! Piszę tak jakbym już to miała. To sprawia, że umysł „dostraja się”, traktuje to zdanie jak fakt dokonany.
To prosty przykład, ale wyobraź sobie całą listę takich marzeń, albo nic nie wartych postanowień noworocznych, pobożnych życzeń itd.
Wiesz już jak zrobić z nich cele.
Zatem do dzieła. Stawiaj sobie Cele. Zrób sobie listę na rok, 5 albo 10 lat. Nawet jeśli poczujesz, że nie ogarniasz, że czujesz strach i że Cię poniosło. Pisz! Ograniczenia są w Twojej głowie. Niech ta lista będzie inspiracją dla Ciebie. Noś ją przy sobie i patrz jak w Twoim życiu zachodzą zmiany.
Czasem poczujesz zniechęcenie ale pamiętaj, że robisz to dla siebie. Czytaj listę, zmieniaj daty, skreślaj to co masz już zrobione. To dodaje siły, motywuje do działania. Nie poddawaj się przed metą! Cel jest ogromny? To dobrze. Podziel go na mniejsze zadania i rób swoje.
Zostało jeszcze tylko jedno do dopisania. Pamiętaj, że cała odpowiedzialność spoczywa na Tobie. TY TY i jeszcze raz TY jesteś za to odpowiedzialny.
Dlatego nie warto wyznaczać celów, które są zależne od postawy osób trzecich. Chodzi o zdobywanie partnera. Tu masz tylko 50% wpływu na sytuację, drugie 50% zależy od obiektu westchnień. Powodzenie takiego planu zależy w ½ od drugiej osoby. Człowiek to nie rzecz, ma prawo Ci odmówić. Życzę Ci abyś miał/miała udany związek ale musisz liczyć się z drugą osobą.

Marzenia nie spełniają się same. Ty możesz spełniać swoje marzenia!

Uwolnij zaspaną, zapomnianą wyobraźnię a rozbudzisz się do życia. Twoje marzenie pokaże Ci jak wielki tkwi w Tobie potencjał.

2 Komentarze

Dodaj komentarz