Szczęście zaczyna się w umyśle

Umysł – termin ogólny oznaczający ogół aktywności mózgu ludzkiego, przede wszystkim takich, których posiadania człowiek jest świadomy: spostrzeganie, myślenie, zapamiętywanie, odczuwanie emocji, uczenie się, czy regulowanie uwagi.

Naukowcy twierdzą, że prawie 50% czasu umysł poświęca na analizowanie przeszłości i wyobrażanie sobie przyszłości. Czyli tylko w połowie żyjemy w czasie rzeczywistym. Reszta to użalanie się nad tym co już było  i zamartwianie się o to co ma być. Wniosek jest więc wręcz oczywisty. Stare żale i wyssane z palca troski zabierają nam połowę szczęścia. Druga połowa to chwila obecna, to nasza teraźniejszość. Co robi przeciętny obywatel z tym czasem? Marnuje go! Zwyczajnie traci na:

Narzekanie.

Ciągłe narzekanie to tkwienie w negatywach. Czy jesteś pewny, że przyszedłeś na świat po to by marudzić, kręcić nosem?

„Jeżeli cię trapi coś zewnętrznego, to nie to ci dolega, ale twój własny sąd o tym. A ten zmienić – już jest w twej mocy”.

Marek Aureliusz

Krytykanctwo

Nie wiele lepsza forma spędzania czasu. Krytykujemy wszystko co się da. Niewiele doceniamy. Chętnie mówimy co się nam nie podoba, kto się pomylił, kto źle wyglądał, kto czego nie umie, do czego się nie nadaje itd. Tym sposobem zalewamy swoją świadomość krytyką, czyli głoszeniem tego co się podoba. A skoro nic mi się nie podoba, to jak tu być szczęśliwym? No jak? Skoro wszystko jest brzydkie, źle zrobione, a dookoła sami partacze? No w takim świecie nie ma miejsca na szczęście.

Roztrząsanie problemów

Rozmyślamy o nich w nieskończoność, analizujemy, ale nie rozwiązujemy. Stwierdzamy, że dotknęło nas nieszczęście i tkwimy w poczuciu niezadowolenia. Stawiamy się w roli ofiary, bo zawsze mamy trudniej niż inni, bo zawsze pod wiatr i pod górkę itp.

Takie nastawienie do świata sprawia, że nic się nie chce. Czasem pojawia się jakiś pomysł na zmianę, żeby coś zrobić ze swoim życiem, jakoś sobie polepszyć sytuację. Niestety bardzo często sami rezygnujemy ze zmiany. Nie wierzymy uda się cokolwiek poprawić, albo boimy się zmiany.

W Wikipedii możemy przeczytać, że szczęście odczuwamy wtedy gdy oceniamy coś jako pozytywne. Odczuwać je można chwilowo (radość, zadowolenie, euforia…) oraz trwale (zadowolenie z życia połączone z pogodą ducha i optymizmem; ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego).

Mnie interesuje opcja trwałego szczęścia.

Przeczytaj uważnie „ocena własnego życia jako udanego, wartościowego, sensownego” Rozumiesz? TY sam oceniasz! Skoro odczuwanie emocji to aktywność umysłu, a szczęście jest emocją to możesz być szczęśliwy już teraz. Nie musisz na nic czekać. Dostrzeż już teraz to co w Twoim życiu pozytywne, udane, wartościowe. Dostrzeż, że wszystko to co dzieje się w Twoim życiu ma jakiś sens. Wszystko dzieje się po coś. Wszystko ma przyczynę i skutek. Przestań narzekać! To do niczego nie prowadzi. Z tego nie ma żadnej korzyści. Krytykanctwo też nie wniesie niczego pozytywnego. Tak samo czarnowidztwo.

Nie jesteś swoimi myślami. Masz wpływ na to, który tok myślowy będziesz zasilać. Ty decydujesz, któremu poświęcisz uwagę, czy temu naładowanemu negatywem, czy pozytywem. Jeśli będziesz skupiać uwagę na myślach pozytywnych, to jak Ci się wydaje jaką emocję odczujesz? BINGO! Im więcej pozytywnych opinii o sobie i swoim życiu, tym więcej szczęścia.

„Życie człowieka utkane jest z jego myśli”.

Marek Aureliusz

Twoje myśli nadają kształt Twojemu życiu. Każdy z nas ma jakieś doświadczenia życiowe, ale to nie one sprawiają, że uznajesz swoje życie za udane i sensowne bądź za pasmo nieszczęść. To ocena tych doświadczeń sprawia, że czujesz się szczęśliwcem lub pechowcem. Każdemu zdarzyło się potknąć na tzw. prostej drodze. To nie jest tak, że to dotyka tylko określonej grupy ludzi, że tylko gapa, ciapa i pechowiec potykają się. Każdy się czasem potknie. Różnica polega na tym, że ten, który myśli bardziej pozytywnie otrzepie się i pójdzie dalej, jeszcze będzie wdzięczny, że nic mu się nie stało, bo mógł się przewrócić i zrobić sobie krzywdę. Osoba pesymistyczna będzie jęczeć, że coś takiego jej się przytrafiło i w myślach nazwie siebie ciamajdą, niedojdą itd.

„Tym silniej bowiem będziesz panem pogody ducha, gdy stale ku niej będziesz powracał”.

Marek Aureliusz

Zobacz jak stare są to prawdy, od jak dawna czytane, powtarzane, nauczane. To nie są jakieś sensacje nowoczesnej nauki, czy kolejna teoria psychologiczna. Szkoda, że przez niewielu stosowane.

TY już wiesz, że możesz swój umysł czegoś nauczyć. Naucz go optymizmu.

 

 

Dodaj komentarz